Czuję się zbyt ciężka, by cokolwiek zrobić. Jak wiemy wigilia klasowa przechowuje tyle kalorii, ile nawet nie potrafimy sobie wyobrazić.
Pierwszy raz od długiego czasu, ubrałam sukienkę i odsłoniłam jakąś część nóg. Pamiętam, że kiedy pierwszy raz ją przymierzałam, to miałam ochotę się rozpłakać. Nienawidzę swoich nóg.
Moja waga wynosi dzisiaj 63,6 kg. Przerażają mnie te wszystkie tony kalorii. które dzisiaj miałam okazję pochłonąć.
Muszę zacząć się jakoś kontrolować. Inaczej moja droga do piękna zakończy się niepowodzeniem.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz