niedziela, 17 maja 2015

Eat Destroy My Life

Miłość do jedzenia, rodzi we mnie nienawiść do własnego ciała. Chciałabym odrzucić od siebie to wszystko i być piękną. Smukłe uda, płaski brzuch, wydatne kości biodrowe, obojczyki, drobne nadgarstki, piękne, chude nogi, podniesiona pupa, bez cellulitu i rozstępów. To moje marzenie. Nie jestem w stanie zrozumieć, co jest ze mną nie tak. Inne dziewczyny są zgrabne i pięknie chude. A ja? Cellulit, rozstępy na biodrach, tyłku i nawet na nogach. Masywne, obrzydliwe uda. Grube łydki, wypukły brzuch z oponką, wielkie kolana, bezkształtne, blade nogi, brak jakichkolwiek kobiecych atutów.
Jestem po prostu obrzydliwa. Chcę to zmienić. 

poniedziałek, 13 kwietnia 2015

I'm comming back to be thin.


Od dziś zaczynam obserwować swoje postępy.

Obwód uda: 51 
Obwód talii: 76
Obwód biodra: 86
Obwód nadgarstka: 17
Obwód łydki: 38 

Moja waga pokazuje mi 63.5, ale na wszelki wypadek doliczę sobie te 2 kg. 
Potrzebuję bardzo, ale to bardzo dużo motywacji. 
Ostatnio nawet próbowałam biegać, a potem pogoda pokrzyżowała mi plany. Ale chyba do tego wrócę. Nie chce już dłużej być tłustą świnią. 

poniedziałek, 2 lutego 2015

More, and more...


Czasem kiedy na siebie patrzę, mam ochotę się po prostu rozpłakać. Chciałabym bym mieć idealne ciało, ale już nawet przestałam w to wierzyć. Przestałam się kontrolować i straciłam nadzieję. 
Tak wiele osób twierdzi, że kobieta grubej kości, jak ja nigdy nie będzie wyglądać na idealnie szczupłą. 
Próbuję ćwiczyć, ale już po prostu nie mam siły. 
Zostało niecałe 5 miesięcy do czerwca, a ja wciąż jestem obrzydliwa. Znowu będę się ukrywać i nigdy nie ubiorę szortów, seksownej spódnicy, czy sukienki, która wyeksponowałaby moje "szczupłe" nogi. W której nie wyglądałabym jak słoń...
Oh, Boże. Po prostu nie mogę patrzeć na siebie i na to jak tracę czas. Ale nie potrafię przestać jeść, nie potrafię zacząć ćwiczyć... 
Jestem po prostu beznadziejna.