wtorek, 30 grudnia 2014

New Year, as far back Tomorrow.

Święta, święta... i po świętach. 
O dziwo udało mi się nie przytyć. 
Zgubiłam 4 kg. Ważę ponad 61 kg.

Wczoraj zjadłam tylko jogurt i dwa ciasteczka domowej roboty. Oczywiście towarzyszyła mi przy tym butelka wody i szklanka kompotu z jabłek. 
Dzisiaj było już nieco gorzej: jogurt, trochę zupy, 2 kawałki ciasta domowej roboty, woda i szklanka słodzonej herbaty z cytryną. 
Chciałabym poważnie zabrać się za ćwiczenia z mel B, ale nie jestem pewna czy mi się uda.
Wiem jedno: Muszę zawalczyć o swoje ciało.
Potrzebuję wiele motywacji i samozaparcia. 




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz