Miłość do jedzenia, rodzi we mnie nienawiść do własnego ciała. Chciałabym odrzucić od siebie to wszystko i być piękną. Smukłe uda, płaski brzuch, wydatne kości biodrowe, obojczyki, drobne nadgarstki, piękne, chude nogi, podniesiona pupa, bez cellulitu i rozstępów. To moje marzenie. Nie jestem w stanie zrozumieć, co jest ze mną nie tak. Inne dziewczyny są zgrabne i pięknie chude. A ja? Cellulit, rozstępy na biodrach, tyłku i nawet na nogach. Masywne, obrzydliwe uda. Grube łydki, wypukły brzuch z oponką, wielkie kolana, bezkształtne, blade nogi, brak jakichkolwiek kobiecych atutów.
Jestem po prostu obrzydliwa. Chcę to zmienić.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz